06 maja 2021
Rośliny odżywiają się same?      Tylko dwa elementy rośliny pobierają z ponad gruntu. Dwutlenek węgla i
17 maja 2021
Rok w rok pojawia się na wsi, tak zwany, swojski zapach. Wraz z nim pojawiają
22 maja 2021
   Żeby zrozumieć glebową sieć pokarmową zacznijmy od pojęcia "sieć pokarmowa". Wszyscy wiemy, co to jest

Czytaj więcej

18 kwietnia 2022

 

   Czego potrzebujemy? O żywej glebie mówimy, kiedy oprócz składu mineralnego mamy w niej żywe organizmy, które poprzez interakcje między sobą zapewniają roślinom składniki odżywcze. W uproszczeniu można powiedzieć, że im więcej organizmów zjada się nawzajem tym więcej składników krąży w glebie i tym lepiej są wchłaniane przez rośliny. Dzięki enzymom wydzielanym przez grzyby i bakterie dostępne stają się pierwiastki zawarte w mineralnej części gleby. Badania dowodzą, że każda gleba na świecie ma wystarczającą ilość związków mineralnych a jedyne czego brakuje to uruchomienie biologicznych procesów ich uwalniania [Sparks 2003]. Biologizacja to dostarczenie tych organizmów do gleby oraz zapewnienie im warunków do przetrwania. Jak to zrobić? 

 

  1. Zbadać glebę.  
  2. Dostarczyć organizmy 
  3.  Zapewnić warunki 
  4. Powrót do pkt. 1

 

 

  Ad1. W pierwszym ruchu powinniśmy rozpoznać jaki jest stan naszej gleby ze względu na zamieszkujące ją organizmy. Dziesięciolecia badań zespołu dr Elaine Ingham pozwoliły opracować mikroskopowe badanie jakości sieci pokarmowej w glebie. Dzięki nim możemy określić ilości organizmów zasiedlających naszą glebę oraz jej przydatność do danej uprawy. 

   Ad2. Wiedząc jakich organizmów nam brakuje możemy przystąpić do biologizacji naszej gleby. Najlepszym i cenionym od tysiącleci sposobem na “wyhodowanie” pożytecznych organizmów glebowych jest kompost. Dobry kompost to rozłożona materia organiczna przy pomocy TLENOWYCH! mikro i makro organizmów. Kompost możemy rozsiewać lub tworzyć z niego płynne dodatki glebowe. W zależności od potrzeb stosuje się ekstrakty lub herbaty kompostowe. Innym sposobem może być świadomy wypas zwierząt, które również wpisują się w obieg energii i składników odżywczych. 

   Ad3. Dodanie organizmów nic nam nie da, jeżeli nie będą miały gdzie mieszkać i czego jeść. Musimy pamiętać o zapewnieniu glebie możliwie dużej ilości materii organicznej. Dzięki poplonom, odpowiedniemu wypasowi, zrezygnowaniu z orki (np. uprawa pasowa) możemy i musimy odnotowywać rokroczny wzrost materii organicznej. W odwrotnym przypadku, prędzej czy później, stracimy gleby w wyniku erozji. Materia organiczna jest domem i pożywieniem dla m.in. bakterii i grzybów, które odpowiadają za strukturę gleby zapewniając jej napowietrzenie, zdolność do magazynowania wody i odporność na erozję. 

   Ad4. Monitorujmy stan sieci pokarmowej w naszej glebie i reagujmy na bieżąco na zmiany. Badania takie prowadzi laboratorium BioFarmLab. Badania mikroskopowe są najbardziej miarodajnym oznaczeniem stanu sieci pokarmowej w glebie. W przeciwieństwie do badań fizykochemicznych pozwalają faktycznie określić stopień biologizacji gleby. Dzięki nim poznamy, czy gleba ma odpowiedni stosunek grzybów do bakterii oraz czy odpowiada potrzebom naszych roślin. Dowiemy się, czy mamy odpowiednią ilość pierwotniaków i nicieni zapewniających obieg składników w glebie. Pozwolą nam zaplanować odpowiednie zabiegi poprawiające żyzność gleby i całkowicie zrezygnować z nawozów sztucznych. 

  Biologizacja to ożywienie gleby.

  Gleba składa się z piasku iłu, gliny i materii organicznej oraz organizmów żywych. Można powiedzieć, że zdrowa gleba to żywy superorganizm, w którym procesy zachodzące między wszystkimi poziomami troficznymi zapewniają obieg energii i składników odżywczych. 

   W XX wieku ludzkość dokonała ogromnego skoku demograficznego. Jedną z przyczyn tego wzrostu była tzw. zielona rewolucja. Dzięki syntezie azotu w procesie Habera-Boscha świat otrzymał proste i łatwe rozwiązanie na żyzność zniszczonych gleb. Uniknięto w ten sposób epidemii głodu po wyniszczających gospodarki wojnach. 

Niestety, jak zwykle w przypadku prostych i łatwych rozwiązań pojawiła się cena, którą trzeba zapłacić. Używanie nawozów sztucznych przysłania nam widome znaki braku żyzności gleb. Narkotyzujemy się tym białym proszkiem łudząc się, że wszystko pięknie wygląda, mamy co jeść, a nasze pola są ładne i zielone. Leczymy objawy, a nie przyczyny.  I tak, zamiast poprawić żyzność gleby, która z roku na rok dawała mniejsze plony z powodu złych praktyk rolniczych takich jak orka, zachłysnęliśmy się cudownym proszkiem rozwiązującym wszystkie nasze problemy. Dzisiaj przychodzi nam zapłacić cenę. Ilekroć spojrzymy przez mikroskop na próbkę z pola uprawnego widzimy MARTWE ziarna piasku, iłu i gliny. Brak im mikroorganizmów, grzybów i innych członków glebowej sieci pokarmowej. Musimy mieć świadomość, że nawozy je zabijają. Doprowadziliśmy gleby do stanu pustynnego, na których nic nie rośnie. Ziemie rolne są wywiewane i wymywane z każdą orką i z każdą ulewą. Nie mają struktury odpornej na erozję i magazynującej wodę. ONZ/FAO ocenia, że z tego powodu zostało nam mniej niż 50 zbiorów zanim nie będzie czego uprawiać. Wydajemy co raz więcej na nawozy i środki ochrony roślin a ziemia jest co raz uboższa.  

Biologizacja to odwrócenie tego trendu, to pójście na odwyk. Dzięki biologizacji ożywimy nasze gleby.  

Biologizacja gleby

Wyniki

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.