15 sierpnia 2021
Przypadek 1 - Kompost: Pobierz po około 4g kompostu z pięciu różnych jego części i
25 lipca 2021
To film o nadziei. Pokazujący nie tylko, chociaż też, skalę zagrożeń klimatycznych, ale przede wszystkim
22 maja 2021
   Żeby zrozumieć glebową sieć pokarmową zacznijmy od pojęcia "sieć pokarmowa". Wszyscy wiemy, co to jest

Czytaj więcej

17 maja 2021

Pomijając fakt szkodliwości zbytkownego rozprzestrzeniania się sieci osadniczej domów wakacyjnych na wsi, trzeba przyznać, że smród to nie jest naturalny stan rzeczy. Rolnicy wcale nie są zadowoleni, że nie mogą otworzyć okien w domu, ani wywiesić prania na podwórku. 

 

Dlaczego śmierdzi?

 

   Ano dlatego, że dopuszczamy do beztlenowego rozkładu obornika i gnojowicy. W takich warunkach pojawia się cała masa związków o nieprzyjemnym zapachu. Amoniak, siarkowodór, kwasy organiczne i wiele innych a także gazy cieplarniane takie jak metan. Bukiet zapachowy jest naprawdę bogaty [fuj]. 

 

Niestety związki te zawierają w swoich strukturach pierwiastki potrzebne roślinom. Dopuszczenie do ich wyparowania, nie tylko produkuje uciążliwe zapachy, ale pozwala na utratę cennych składników odżywczych.  

Dodatkowo, smród czyli warunki beztlenowe świadczą o obecności patogenów zarówno roślin jak i zwierząt, w tym ludzi. Przyciąga muchy.  

 

    Beztlenowce nie produkują glomalin tj. klejów, którymi wiążą ziarna gleby. Przez to nie poprawiają struktury gleby. A także są wrażliwe na wypłukiwanie przez wodę. 

 

Sposobem na zachowanie wartości odżywczych z obornika jest jego skompostowanie czyli rozkład tlenowy. Spowoduje to uwiązanie składników w materii organicznej i w ciałach organizmów w niej żyjących. Ograniczy do minimum wypłukiwanie substancji odżywczych oraz zabezpieczy wody gruntowe przed azotanami.  

 

Zwierzęta należy utrzymywać na ściółce wysokiej o dużej zawartości węgla [słoma, trociny, zrębki drzewne etc.] Wysoka ściółka oszczędza pracę a dobrze zorganizowana obora może być systemem bezodpływowym i praktycznie bezemisyjnym. Z takiej węglowej pieluchy możemy zrobić kompost. Dostarczenie tlenu do nasiąkniętej materii organicznej powoduje jej zagrzanie i zniszczenie ewentualnych patogenów. Szybki rozwój pożytecznych mikroorganizmów wiąże składniki odżywcze w ich ciałach. Do atmosfery uwalniany jest bezwonny dwutlenek węgla, a nie substancje śmierdzące oraz wielokrotnie gorsze od CO2 gazy cieplarniane. 

 

   Cytując Encyklopedię ekologiczno-rolniczą [Lesław Zimny]:  

Gnojowica to płynna, przefermentowana mieszanina odchodów (moczu i kału) zwierząt gospodarskich i wody, ewentualnie z domieszką resztek pasz, pochodząca z obór bezściółkowych gromadzona w zbiornikach.   

 

Toż to śmierdzi już podczas czytania.  

 

Wyobraźmy sobie teraz, że lejemy lub rozrzucamy ten szajs na pastwisko. Po jakim czasie bezpiecznie możemy wprowadzić na nie zwierzęta? 

   

Utrzymywanie w ten sposób zwierząt jest nie tylko szkodliwe, śmierdzące i nie higieniczne, ale zwyczajnie nie moralne. No i do tego tracisz kasę. 

 

Odpowiednie praktyki powodują, że: 

  • Nie zatruwamy środowiska 

  • Zwiększamy żyzność gleb i z każdym rokiem będziemy mieli wyższe plony 

  • POZBYWAMY SIĘ SMRODU 

  • Niwelujemy możliwość przedawkowania obornika. Kompost możemy aplikować bez ograniczeń. 

  • Tworzymy sobie bezpieczne i przyjemne do życia gospodarstwo. 

  • Możemy uzyskać dodatkowy dochód ze sprzedaży dobrego kompostu 

  • Z emisyjnej gospodarki przestawiamy się na sekwestrującą 

Rok w rok pojawia się na wsi, tak zwany, swojski zapach. Wraz z nim pojawiają się konflikty. “Miastowym” przeszkadza, że pod ich domami na wsi ktoś wywala “ to g...”. Rolnicy odpowiadają: “Na wsi musi śmierdzieć! Jak wam się nie podoba to wracajcie skądeście przyszli”.

 

Czy na wsi musi śmierdzieć? 

Wyniki

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.